Aktualności

Kobiety chcą lżejszych egzaminów fizycznych do policji

Rzeczniczka Praw Obywatelskich uważa, że testy sprawnościowe, które przeprowadza się podczas rekrutacji do policji dyskryminują kobiety. Nie uwzględnia się w nich bowiem różnic biologicznych przyporządkowanych do płci - informuje portal natemat.pl.

Panie coraz liczniej zajmują stanowiska w służbach mundurowych. Dziś w policji ponad 15 procent wszystkich funkcjonariuszy to panie. Najwięcej - 2 tysiące - służy w Warszawie, z czego większość w prewencji. Wygląda jednak na to, że kobiet mogłoby być jeszcze więcej, gdyby nie testy sprawnościowe. A przynajmniej tak twierdzi Rzeczniczka Praw Obywatelskich Irena Lipowicz.

Do jej biura spływają bowiem skargi związane z testami sprawnościowymi. Powód? Egzaminy te nie uwzględniają różnic biologicznych między płciami. RPO zwróciła się więc w tej sprawie do ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza. Irena Lipowicz w swoim wniosku zauważa, że takie testy sprawnościowe mogą naruszać konstytucję, ponieważ ograniczają one jednej płci możliwość dostania się do służby publicznej.

– Szczerze mówiąc dziwi mnie ta skarga – mówi nam młodszy inspektor Krzysztof Hajdas z biura prasowego Komendy Głównej Policji. – Zawsze byliśmy atakowani za to, że traktujemy kandydatów nierówno, a teraz są do nas pretensje, że podchodzimy do wszystkich tak samo – zżyma się.

(natemat.pl)